Przepis na FILOZOFA
Przepis: jak być filozofem
1. Pytanie
Zawsze dobrze jest wypowiedzieć swoje uwagi w formie pytania, zwłaszcza jeśli nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz, a 85 procent całej filozofii to właśnie ten przypadek. Lepiej więc zapytać: „Czy nie sądzisz, że to twierdzenie oparte jest na fałszywych założeniach?" niż „To twierdzenia oparte jest na fałszywych założeniach".
2. Asekuracja
Nigdy nie angażuj się po żadnej ze stron: jeśli można siedzieć okrakiem, a w filozofii prawie zawsze jest to możliwe, siedź okrakiem. Zostaw sobie furtki, którymi będziesz mógł się wycofać. Dodatkową zaletą takiego postępowania jest to, że na blagiera spływa aura właściwej w tym przedmiocie intelektualnej ostrożności. Zwroty takie jak: „mnie się przynajmniej wydaje" (kiedy się nie wydaje) lub „skłonny jestem sądzić" (nawet kiedy skłonny nie jesteś), a także „może znalazłyby się jakieś argumenty za" (zwłaszcza, kiedy jest oczywiste, że żadnych takich argumentów nie ma) należy stosować szczególnie często. Prawdziwy ekspert w filozoficznym blefie nigdy nie powie niczego, czego nie mógłby cicho i niepostrzeżenie odwołać, jeśli zajdzie taka potrzeba. Pod tym względem blagier bardzo przypomina zawodowego filozofa.
3. Forma podawcza
Ważne jest, aby swój udział w rozmowie zaznaczyć odpowiednim tonem: należy mówić powoli, spokojnie i z rozwagą. Spróbuj stworzyć wrażenie, że wszystko, co mówisz zostało gruntownie przemyślane: zobaczysz, że można doprowadzić do tego, by nawet najbardziej kretyńska paplanina zabrzmiała zarówno inteligentnie, jak i głęboko.
4. Wygląd
Wielu kompetentnych blagierów traci reputację, nie zwracając na tę sprawę dostatecznej uwagi. Mówiąc ogólnie, istnieją dwa typy filozofa:
1) dokładny, staranny, nienagannie ubrany nadczłowiek Nietzschego;
2) niewiarygodnie niechlujny, bałaganiarski, roztargniony Ludzki Wrak.
Ten drugi typ jest chyba częściej spotykany, ale i ten pierwszy nie jest czymś rzadkim; eleganckie i chłodne maniery mogą przynieść wielkie korzyści; z drugiej zaś strony trudno naśladować ekscentryczność typu Magnu-sa Pyke'a (chyba że jest się samym Magnusem Pyke'em). Polecalibyśmy jednak typ (1), chyba że cierpisz na jakieś fizyczne upośledzenie, masz na przykład posturę Quasimodo, a do tego gust jak konferansjer z Tutti Frutti. Typ (1) jest szczególnie godny polecenia dla kobiet: zdobywa dla nich większą widownię.
5. Wyszczególnienie
Filozofia jest podobno uporządkowaną rozsądną działalnością, zajmującą się zagmatwanymi i trudnymi sprawami w sposób logiczny, zdyscyplinowany i przejrzysty (w rzeczywistości jest inaczej). Naprawdę wielkim bla-gierem jest ten, kto potrafi wywrzeć takie wrażenie, kiedy w rzeczywistości robi coś przeciwnego; pomocna mu będzie w tym celu technika wyszczególnienia. „Wydaje mi się, że pojawiają się tu przynajmniej trzy pytania" - to dobry początek, zwłaszcza, jeżeli nie ma żadnych pytań. Im więcej pytań zadasz, tym lepiej. Nie unikaj wysokich stawek: trzy to absolutne minimum, cztery - w porządku, wiadomo natomiast ogólnie, że sześć lub może nawet siedem pytań rozłoży przeciwnika na łopatki. Zaufaj szczęściu i pomysłowości, które przyjdą ci w sukurs w trakcie blefowania. A poza tym, jeśli zadasz dość pytań, twój przeciwnik straci rachubę.
6. Rekwizyty
Dochodzimy teraz do poziomu zaawansowanego. Większość wysokiej klasy blagierów korzysta z przynajmniej jednego rekwizytu. Dla mężczyzn najbardziej wszechstronnym i skutecznym rekwizytem jest fajka. Wielu prawdziwych filozofów pali fajkę. Przyczyna jest chyba oczywista: jeśli zada ci ktoś naprawdę dziwaczne pytanie lub zaskoczy cię co innego, wystarczy, że wyciągniesz z wewnętrznej kieszeni fajkę (jak się przekonasz, wewnętrzna kieszeń po paru dniach będzie obrzydliwie brudna; blagierzy muszą jednak być gotowi do poświęceń w imię swojej sztuki). Po kilku wstępnych uwagach typu: „No tak, naprawdę ważna w tej sprawie, jak mi się wydaje, jest na przykład kwestia..." należy zacząć zapalać fajkę. Możesz przeciągnąć tę operację do pięciu minut bez specjalnych trudności, a jak poćwiczysz to i dłużej; jeśli rzucasz mimochodem jakąś uwagę na zupełnie nie związany z dyskusją temat, kiedy stukasz, czyścisz, skrobiesz, przedmuchujesz, rozkładasz, składasz, pakujesz, ładujesz, ubijasz, zapalasz, zaciągasz się, znowu zapalasz, znowu ubijasz, znowu się zaciągasz, wypuszczasz wielkie i szkodliwe chmury dymu z fajki, nikt nie podejrzewa, że grasz na zwłokę. Jeśli wszystko to wykonasz zręcznie, może uda ci się wykręcić od odpowiedzi na postawione pytanie.
Inne rekwizyty i towarzyskie gesty, takie jak częstowanie papierosem, czyszczenie okularów, wydmuchiwanie nosa głośno i długo, a nawet udawany atak kaszlu -to wszystko ma swoje zastosowanie w sztuce blagiera, ale żadna z tych metod nie dorównuje fajce, która posiada z jakiegoś powodu moc otaczania palacza, bez względu na to kim jest, aurą szczególnej mądrości
7. Język
Wybierz kilka przykładów filozoficznego żargonu, których brzmienie szczególnie ci się podoba, a potem ćwicz je do upadłego. Pamiętaj o złotej regule: nigdy nie mów niczego po polsku, jeśli możesz powiedzieć to w innym języku (najlepiej po niemiecku).
8. Gra na zwłokę
Nigdy nie zaszkodzi zauważyć, z wysoce zadumaną miną, że musisz się nad sprawą głębiej zastanowić. Jest to w dwójnasób skuteczna technika, zwalnia bowiem całkowicie z obowiązku powiedzenia czegokolwiek, co mogłoby ci skrępować ruchy, a także wywołuje w przeciwniku poczucie intelektualnej niższości. Zobaczysz, jak trafna jest ta ostatnia uwaga w sytuacji, gdy sprawa, nad którą dyskutujecie, jest jasna jak słońce. Pamiętaj, zawsze staraj się komplikować to, co jest w swej istocie proste.
9. Udawana głębia.
Wiąże się to oczywiście (zauważ, że słowo „oczywiście" należycie zastosowane, ma niezrównaną, druzgocącą siłę w każdej rozmowie) z poprzednią techniką: „Jest to dużo bardziej skomplikowana sprawa, niż się wielu ludziom wydaje" - to doskonałe sformułowanie, które można wykorzystać w chwilach kryzysu.
10. Pomysłowość
Jeśli znajdziesz się w ciężkim położeniu i nie ma żadnej możliwości ucieczki, nie zapominaj o tym, jakie cudazdziałać może pomysłowość. Ktoś zauważył kiedyś, że nie ma poglądu na tyle absurdalnego, żeby nie znalazł się żaden filozof, który by go wyznawał. Pamiętając o tym, wymyślaj do woli filozofów. Doskonale nadają się do tego mało znani dziewiętnastowieczni filozofowie--metafizycy. Możesz odwołać się do Heinricha Nieman-da, profesora filozofii produktów mlecznych w Uniwersytecie Bad Homburg - to wspaniały człowiek, który poza tym, że nigdy nie istniał, ma także inne zalety: potrafi wyprowadzić człowieka z najgorszej opresji. „Cóż, może to głupie, ale tak powiedział Niemand", tak powiedz przy tego typu okazjach; zazwyczaj działa fenomenalnie.
Czym nie jest filozofia
Często spotykanym błędem jest przekonanie, że filozofia jest czymś w rodzaju religii. W takim przypadku warto zauważyć, że filozofia zajmuje się kwestionowaniem i obalaniem dogmatów, religia zaś dogmaty wspiera i propaguje.
Spotkasz pewno osoby (jeśli nie będziesz uważał), które stwierdzą, że interesują się „wschodnią filozofią" lub „mistycyzmem Wschodu". Jeśli przyjdzie ci spotkać takiego człowieka, możesz zrobić tylko jedno: powiedz bardzo wyraźnie, że wschodnia filozofia lub mistycyzm mogą być wszystkim, lecz z pewnością nie są filozofią. Bądź tu stanowczy. Nie chodzi o to, by lekceważyć wyznawców tej tajemnej sztuki: są ludzie, którzy nieźle z tego żyją, z mistycyzmu można niejedno wycisnąć.
Przepis: jak być mistykiem
1) Wymyśl kilka bezsensownych 2) Wtrąć kilka przysłów ni przypiął ni przyłatał (takich jak „ten, kto rozmawia ze złotą rybką, ze szczęścia nie zrozumie danej mu odpowiedzi" lub „Im wyższe drzewo, tym marniejszy owoc").
3) Ogłoś, że wierzysz w przynajmniej jeden oczywisty metafizyczny absurd, na przykład, że wszystko jest Jednym albo że Zwyczajna Rzeczywistość jest tylko Iluzją w Porównaniu z Prawdziwym Światłem Boskiej Mądrości. Pamiętaj, abyś mówił Wielkimi Literami.
4) Przyznaj w zagmatwanym wywodzie, że Droga do Oświecenia, choć Długa i Ciężka, jest ostatecznie Do Przejścia; warto nadmienić, że metoda, która pozwoli tę drogę przejść, to zapisanie się na prowadzony przez ciebie kurs Bliskich Fizycznych Kontaktów.
5) Przez cały czas niech nie opuszcza cię Łagodny Uśmiech, który praktycznie jest nie do odróżnienia od Uśmiechu Przygłupa. (takich jak Jedyne światło jest w ciemności" lub „każdy krok naprzód jest krokiem w tył").











Zapisz się do naszego newslettera. 